Kto i dlaczego zadecydował o polskim udziale w int. w Iraku

polski udział w konflikcie zbrojnym w Iraku
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 540
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 1:24 am
Lokalizacja: Warszawa

Kto i dlaczego zadecydował o polskim udziale w int. w Iraku

Post autor: zbyszek » czw sie 21, 2003 3:05 am

Witam, dla mnie osobiście pozostaje niejasne jaka grupa nacisku i dlaczego zadecydowała wbrew większości społeczeństw o polskim udziale w wojnie. Uważam ten problem za nietrywialny i chętnie wysłucham państwa opinii.

RedSpain

Re: Kto i dlaczego zadecydował o polskim udziale w int. w Ir

Post autor: RedSpain » śr gru 24, 2003 2:38 pm

Jak to kto. Amerykanscy mocodwacy i ich kacyki amerykanskiej polkoloni znad Wisly.

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 540
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 1:24 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kto i dlaczego zadecydował o polskim udziale w int. w Ir

Post autor: zbyszek » ndz gru 28, 2003 12:20 am

RedSpain pisze:Jak to kto. Amerykanscy mocodwacy i ich kacyki amerykanskiej polkoloni znad Wisly.
Jakkolwiek rozne wpływy są tu możliwe ignorujesz zsadnicze fakty, że polski rząd, oraz parlement zostały wybrane w wolnych wyborach przez Polaków i dlatego to polscy obywatele są rządu i parlamentu oczywistymi mocodawcami.

weteran LWP

Post autor: weteran LWP » czw lut 05, 2004 11:17 pm

Zwalanie winy na obywateli polskich ze wybrali rzad i parlament isa odpowiedzialni za decyjze tego rzadu jest totalna bzdura. W czasie kampanii wyborczej nikt nie zadawal pytan czy Polska ma brac udzial w tej krucjacie przeciwko Irakowi. Jaki wplyw wyborcy maja na dzialania rzadu czy parlamentu gdziekolwiek na swiecie?

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 540
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 1:24 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: zbyszek » pt lut 06, 2004 5:07 pm

weteran LWP pisze:Jaki wplyw wyborcy maja na dzialania rzadu czy parlamentu gdziekolwiek na swiecie?
Polityka to ścieranie się wielu wpływów, nie polecam załamywania rąk. Pytanie kto i dlaczego tego chciał
w Polsce pozostaje otwarte. To przecież to nie prywatny pomysł Kwacha i Millera na to, jak się przypodobać rzekomemu Zachodowi ??!

Piotr

Udział Polski w inwazji na Irak

Post autor: Piotr » czw lut 12, 2004 12:54 am

Sprawę wmieszania Polski w inwazję na Irak przespaliśmy i będziemy się z tego tłumaczyć przed wnukami. Tymczasem szykuje nam się powtórka w wersji jeszcze bardziej brutalnej. Znowu ktoś (kto?) podjął za nas decyzję o instalacji amerykańskich baz wojskowych w Polsce. Czym to pachnie dobrze wiemy, nie tak dawno opresyjny reżym tłumaczono obecnością wojsk radzieckich nad Wisłą. Czy zatem będziemy biernie się temu przyglądać, zajęci swoimi sprawami? A może jeszcze nie spsieliśmy doszczętnie?

Awatar użytkownika
WF
local
Posty: 73
Rejestracja: śr paź 08, 2003 9:03 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: Udział Polski w inwazji na Irak

Post autor: WF » ndz lut 15, 2004 1:08 am

Piotr pisze:Sprawę wmieszania Polski w inwazję na Irak przespaliśmy i będziemy się z tego tłumaczyć przed wnukami. Tymczasem szykuje nam się powtórka w wersji jeszcze bardziej brutalnej. Znowu ktoś (kto?) podjął za nas decyzję o instalacji amerykańskich baz wojskowych w Polsce. Czym to pachnie dobrze wiemy, nie tak dawno opresyjny reżym tłumaczono obecnością wojsk radzieckich nad Wisłą. Czy zatem będziemy biernie się temu przyglądać, zajęci swoimi sprawami? A może jeszcze nie spsieliśmy doszczętnie?
Nie porównywałbym baz amerykańskich do baz sowieckich. Jednak to Sowieci wymordowali 60 mln ludzi bez powodu a nie Amerykanie (choć oni też maja to i owo na sumieniu). Kwestię baz amerykańskich rozpatrywałbym w kontekście Eurolandu, który zafunduje nam i tak jakieś bazy, tzn bazy niemieckie. Może więc lepiej mieć bazy amerykanów, którzy nie mają bezpośrednich interesów terytorialnych w tej okolicy, niż bazy wujka Fishera (zielony - ha ha!) bezpośrednio zainteresowanego.

W sprawie tematu zasadniczego - czemu poszliśmy na wojnę - myślę, że to czysty przypadek, wynik jakiegoś sztubackiego pietra ("Robi się gorąco, trzeba dołączyć do najsilniejszego") i może innych czynników irracjonalnych ("Franek mówił, że CIA widziało jak Saddam chciał podpalić lont bomby atomowej..."). Uprawiana przez polski rząd polityka zagraniczna nie ma żadnego spójnego podłoża i doszukiwanie się przyczyn naszego udziału w hecy w Iraku jest jak zastanawianie się, czemu komar ugryzł mnie a nie sąsiada.

WF
WF

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 540
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 1:24 am
Lokalizacja: Warszawa

dlaczego bazy amerykańskie

Post autor: zbyszek » ndz lut 15, 2004 12:33 pm

myślę, że motyw zgody na bazy mógłby być czysto ekonomiczny. wiem, jak niemcy nie lubili tych baz u siebie, jednak chętnie na nich zarabiali, bezrobocie spadało w szerokiej okolicy.

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 540
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 1:24 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: Udział Polski w inwazji na Irak

Post autor: zbyszek » ndz lut 15, 2004 12:37 pm

WF pisze:czemu poszliśmy na wojnę - myślę, że to czysty przypadek, wynik jakiegoś sztubackiego pietra ("Robi się gorąco, trzeba dołączyć do najsilniejszego")[/qute]mam podobne wrażenie, ta odpowiedź mnie chyba najbardziej przekonuje
doszukiwanie się przyczyn naszego udziału w hecy w Iraku jest jak zastanawianie się, czemu komar ugryzł mnie a nie sąsiada.
warto zrozumieć jak działa państwo, stąd te dociekania

Gość

Post autor: Gość » ndz lut 15, 2004 3:18 pm

Jestem jak najbardziej za dociekaniem. Z mojego dociekania wychodzi mi, że państwo jest w tym przypadku irracjonalne. Podobnie zresztą jak w wielu innych przypadkach. Trzeba sobie zdać sprawę z tego, ze państwo (brzmi dumnie - nie?), to nic innego niż kilkuset ludzi (może kilka tysięcy): rząd, sejm, TVP, Michnik z jego gazetą, Kulczyk, Kwaśniewski, Kurczuk (czyli KKK). A ludzie - jak to ludzie - w nerwach i strachu robią rzeczy chaotyczne i bezsensowne, podejmują wysiłki niczego im nie przynoszące, jak ktoś, kto wlezie na bagno i im szybciej przebiera nogami tym bardziej się w moczarach pogrąża. Ponadto głupota może być wynikiem kompletnego braku koordynacji: np. Kwach wymyślił, że dobrze bedzie się podlizać Amerykanom, żeby nam dali jakiś samolot czy coś tam i krzyknął: "Idziemy!", ale zapomniał już powiedzieć sekretarce, żeby zadzwoniła do Rumsfelda i zapytała o ten samolot, albo tę sekretarkę akurat wyrzucił zanim zdażyła zadzwonić, albo sekretarka miała tego dnia okres itd itp. Włos się jeży nie dlatego, że państwo jest taką skuteczną machiną do niszczenia ludzi (choć to też), ale dlatego, że państwo jest taką zdezorganizowaną, nieprzewidywalną machiną - całkowicie uzależnioną od kaprysów paru kretynów.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] i 0 gości