Polacy i wojna

polski udział w konflikcie zbrojnym w Iraku
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
Jacek A. Rossakiewicz
local
Posty: 295
Rejestracja: wt lip 29, 2003 1:10 pm
Lokalizacja: Warszawa

Polacy i wojna

Post autor: Jacek A. Rossakiewicz » śr maja 05, 2004 8:04 am

Fragment z New York Post. (artykuł nadesłany mi przez Borysa Przeczytajcie:

"Jeśli jest jakaś kraina bohaterów miedzy Londynem a Los Angeles, to na pewno znajduje się nad Wisłą - pisze Ralph Peters.

Kulminacyjny punkt długiej walki Zachodu z islamskimi zdobywcami miał miejsce wieczorem, 12 września 1683 r., podczas oblężenia Wiednia przez Turków. Wtedy to właśnie nieliczni polscy husarze - najlepsi kawalerzyści w historii Europy - uderzyli na nieprzebrane zastępy otomańskie. Zuchwały król Jan Sobieski przybył ratować Wiedeń, gdy inni europejscy monarchowie wybrali ciszę i spokój swoich dworów. Francuzi - o zgrozo! - paktowali nawet z sułtanem, bo upokorzenie Habsburgów było dla nich ważniejsze niż los zachodniej cywilizacji. Tamtego wieczoru polska kawaleria uderzyła z takim impetem, że 2000 tureckich lanc pękło jak zapałki. Tysiące Turków skakało do Dunaju, żeby ujśćz życiem. Juz nigdy potem świat islamu realnie nie zagroził Zachodowi.

Jak odwdzięczono się Polakom? Sto lat później ich kraj został niczym tort podzielony miedzy niewdzięcznych austriackich Habsburgów, pruskich Hohenzollernów i rosyjskich Romanowów.

Po I wojnie światowej Polska znów pojawiła się na mapie Europy. Co Zrobili Polacy? Uratowali zachodnią cywilizacją po raz drugi. W zapomnianym dziś "cudzie nad Wisłą" zatrzymali sowieckie hordy zmierzające na Berlin. Po błyskotliwej kampanii wojennej uratowali Niemcy przed widmem komunizmu. Jak im podziękowano? Straszliwa rzezią podczas II wojny i sowiecką okupacją po jej zakończeniu.

Jednak uparci Polacy po 1989 r. znów wywalczyli niezależność. Dziś znów bronią wolności. W Iraku. Posłali tam 2,5 tys. Najlepszych żołnierzy, sprzęt wart miliony dolarów. Polski generał dowodzi 12 tys. żołnierzy z 22 krajów. Jest odpowiedzialny za sektor, którego wcześniej pilnowało dwa razy więcej marines. Nagroda?

Wydawałoby się, ze Ameryka doceni wielkie zaangażowanie ubogiego sojusznika, w dodatku juz zaangażowanego w misjach pokojowych w Afganistanie i na Bałkanach... Niestety! To Turcja, która wbiła nam rdzawy nóż w plecy w przededniu operacji "Iracka Wolność", otrzyma z Waszyngtonu co najmniej 2, a może i 5 mld. dolarów. Pakistan, który nie może zmobilizowaćsiędo walki z Al Kaida, otrzyma miliardy. Podobnie jak represyjny reżim egipski. A Polska? Przyznaliśmy jej standardowy pakiet pomocy w ramach programów Natowskich, 12 mln dol. Podobnie jak Czechom, którzy wysłali do Zatoki kilku medyków, a potem, kiedy zrobiło się gorąco, wycofali ich w panice. Polacy zgłosili niedawno jedną prośbę - niewielką. Poprosili o 47 mln dol. na modernizacje sześciu samolotów transportowych i zakup amerykańskich samochodów terenowych Humvee. Co odpowiedział Waszyngton? Niestety, to niemożliwe. Ostatni grosik poszedł na naszych ulubionych dyktatorów. Błędem jest idealizowanie jakiegokolwiek narodu. Ale jeśli jest gdzieś kraina bohaterów między Londynem a Los Angeles, to na pewno znajduje się nad Wisłą. Nasi polscy sojusznicy chcą być odbierani jako pewny partner Waszyngtonu na tym zdradzieckim padole. Dobrze by było, gdybyśmy w zamian przynajmniej traktowali ich z należnym szacunkiem."
Ralph Peters.


Mój komentarz: Opis odsieczy wiedeńskiej i "cudu nad Wisłą" jest prawidłowy. Podobnie jak i skutków jaki przyniosły te wydarzenia dla Polski.

Natomiast wojnę w Iraku należy porównać do wyprawy Polaków na Haiti. Sprytny i cyniczny Napoleon Banaparte wysłał tam Polaków, aby stłumili bunt i utrzymali władzę francuskiego okupanta. Odbywałao się to oczywiście pod hasłem walki "za waszą i naszą wolność" Polacy "w imię wolności Haiti i Polski" wymordowali rzesze Murzynów walczących o swoją niepodległość na odległej wyspie.

Wnioski: Oprócz bitności i odwagi należy nauczyć się także myśleć. Gdyż bycie "użytecznym głupcem" kompromituje .W ten sposób nie zdobywa się szacunku u innych, samemu się ośmiesza i przyczynia do lekceważenia, a nawet pogardy. Polska powinna jak najszybciej zakończyć swoją haniebną "misję" w Iraku, na którą zdecydował się samowolnie premier, chcąc podnieść swoje notowania i utrzymać się przy władzy - niestety tutaj także przysłowiowy "użyteczny głupiec" się przeliczył. (Poza tym warto uczyć się geografii).

Awatar użytkownika
WF
local
Posty: 73
Rejestracja: śr paź 08, 2003 9:03 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: WF » pt maja 14, 2004 10:49 pm

Odsiecz wiedeńską i awanturę iracką coś jednak łączy. W obydwu przypadkach - jak zresztą sam zauważasz - Polska powinna na coś liczyć, bo na to "zasłużyła". Z punktu widzenia sztubaka tak. Z punktu widzenia polityki Polska odegrała tylko pewną rolę - w obydwu przypadkach. Wniosek: robić swoje i dla siebie, swoich ziomków etc. Stąd bierze się dobrobyt, a stąd siła - również polityczna. Polska dała się "rozebrać", bo była załamana gospodarczo, a nie dlatego, że miała złych wujków dookoła.
WF

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] i 7 gości