STOP okradaniu i pozwalaniu na podglądanie!!!

polski udział w konflikcie zbrojnym w Iraku
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
Dariusz Benedykt

STOP okradaniu i pozwalaniu na podglądanie!!!

Post autor: Dariusz Benedykt » śr gru 22, 2004 4:42 am

Czy sprawa Kolskiej (obok afery FOZZ-u, Orlenu, publicznego pijaństwa, kłamstw wyborczych i prześladowania Ojca Rydzyka) będzie bezpośrednią przyczyną dymisji Aleksandra Kwaśniewskiego?
STOP okradaniu i pozwalaniu na podglądanie pijanych pacjentów Kolskiej!

Wiesław Kruczała
Radny Powiatu Otwockiego


Otwock, dn. 20 grudnia 2004
(wpłynęło w dniu 20 grudnia 2004,
symbol kancelaryjny pisma; O/21710)



P.T.
Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy
Pan Lech Kaczyński

Szanowny Panie Prezydencie!
Uprzejmie proszę o poinformowanie mnie o następujących sprawach dotyczących ostatnio zaistniałych faktów:

1) Czy w depozytach pacjentów izby wytrzeźwień M.St.W-wy z powiatu otwockiego po wprowadzeniu w izbie przyjęć od 1-go października 2004 stałego monitoringu zaobserwowano róznice?

2) Czy prawdą jest, że pacjenci z mojego powiatu trafiający do izby warszawskiej mogli być obserwowani przez osoby trzecie (spoza izby), a obraz - rejestrowany elektronicznie w postaci filmów?

3) Czy prawdą jest, że Pan Dyrektor Wojciech Kuczewski, systematycznie starający się o poprawę funkcjonowania Kolskiej, likwidujący pijaństwo i złodziejstwo wśród pracowników izby wytrzeźwień, instalujący monitoring w izbie - padł ofiarą zmowy mszczących się podwładnych?

4) Czy prawdą jest, że ofiarą podobnej zmowy - za domaganie się publicznego przeliczenia depozytów - padł dr Eugeniusz Sendecki?

5) Czy wyciągnie Pan konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za w/w nieprawidłowości?

Jednocześnie ze swojej strony pragnę zapewnić o chęci daleko idącej współpracy na rzecz naszych obywateli - mieszkańców powiatu otwockiego, przywożonych w stanie nietrzeźwości na Kolską;

1) Wraz z grupą popierających mnie współpracowników jesteśmy gotowi do nieodpłatnego (w czynie społecznym!) zabezpieczenia okien warszawskiej izby wytrzeźwień przed rejestrowaniem obrazu przez osoby niepowołane przez ich zmatowienie (pokrycie cienką warstwą białej farby).

2) Ponadto pragnę zachęcić Pana Prezydenta o spowodowanie przeliczenia i przeanalizowania depozytów pacjentów warszawskiej izby wytrzeźwień i podania wyników do publicznej wiadomości.

Z wyrazami szacunku
/-/
Wiesław Kruczała

Do wiadomości:
1) Rada i Zarząd Powiatu w Otwocku,
2) mass-media
W załączeniu - ulotką, którą rozdawaliśmy dzisiaj przed izbą wytrzeźwień.
/-/W.Kruczała



-------------- ULOTKA--------------


STOP okradaniu i pozwalaniu na podglądanie
pijanych pacjentów Kolskiej!

W świetle informacji napływających z sejmowej komisji śledczej o grupach zbierających "haki " oraz stwierdzonych ostatnio nieprawidłowości w traktowaniu wartościowych rzeczy pacjentów Kolskiej nasuwa się wniosek, że warszawscy pijacy byli systematycznie nagrywani przez obcą agenturę! Wiele wskazuje, że w ramach opłaty "za milczenie " umożliwiano bezkarne okradanie pacjentów!

(dla osób wychodzących z warszawskiej izby wytrzeźwień dn. 20-go grudnia 2004)

Wieść gminna od dawna niosła, że wiele razy okradano pacjentów Kolskiej podczas ich przyjmowania do izby. Jako lekarz nieraz słyszałem dźwięk wysypujących się z ubrań podczas rozbierania pacjentów monet, a w karcie pobytu pacjenta w izbie wytrzeźwień widziałem wpis "depozyt pieniężny - brak ".

Od 1-go października w izbie dyrektor Kuczewski wprowadził stały monitoring - całe przejście pacjenta przez izbę przyjęć jest rejestrowane przez kamery. Możliwość okradania pacjentów przez personel została wyeliminowana do zera. Z wiarygodnego źródła jest mi wiadome, że ilość depozytów (pieniędzy i przedmiotów wartościowych znajdowanych w kieszeniach pacjentów) po wprowadzeniu monitoringu znacząco wzrosła. Jest to dowód statystyczny, że NA KOLSKIEJ SIĘ PO PROSTU RUTYNOWO OKRADAŁO LUDZI !!!

Postawiłem sobie pytanie - jaki mógł być powód, że dopuszczano do tak beztroskiego traktowania pieniędzy i innych przedmiotów wartościowych pacjentów? Moje wnioski, niestety - poszły w jak najbardziej ponurym kierunku;

Otóż:
1) pacjenci powinni mieć zapewnioną dyskrecję i intymność. Nikt postronny (spoza izby wytrzeźwień) nie może mieć możliwości obserwowania ani tym bardziej - rejestrowania zachowania Pacjentów kamerą, lub podsłuchem - to są podstawowe zasady wytrzeźwiennictwa i walki z alkoholizmem, plagą naszego narodu.

2) Zastanowienie moje budzi fakt, że w izbie okna nie mają przesłon, nie są zamalowane farbą, ani - zamatowione? Czy pobyt pacjenta w izbie mógł być rejestrowany z zewnątrz? Niestety, TAK! POBYT KAŻDEGO Z NASZYCH PACJENTÓW MÓGŁ BYĆ REJESTROWANY SPOZA IZBY!

3) Z sejmowej komisji śledczej zajmującej się wyjaśnianiem afery Orlenu (wielkiego złodziejstwa paliwowego) przyszły informacje, że "istnieją w organach prokuratury, policji, służb specjalnych, kontroli skarbowej i Ministerstwa Zdrowia grup osób współpracujących ze sobą, zbierające i wymieniające informacje na temat osób politycznie niewygodnych, które to informacje są następnie wykorzystywane do celów politycznych. "

4) Za wprowadzenie przejrzystych szyb w warszawskiej izbie wytrzeźwień odpowiedzialna jest poprzednia dyrektor izby - Aleksandra S., która obecnie pełni funkcję... dyrektora departamentu zdrowia w ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji! W internecie można się zapoznać z artykułem opisującym wymuszenie przez nią "przekręconego " kontraktu na sprzęt medyczny w Olsztynie...

Pani Aleksandra S. - wiele na to wskazuje - jest odpowiedzialna za świadome umożliwienie stałego podglądania wszystkich pacjentów Kolskiej. Czy teraz, pracując w MSWiA - kontynuuje działalność w grupie zbierającej haki na ludzi, aby za ich pomocą później swobodnie manipulować obywatelami RP? Bezkarne okradanie pacjentów mogło być dla wybranych pracowników formą "zapłaty za milczenie ". To pani Aleksandra decydowała przecież o rozdziale stanowisk w izbie. Pozostaje sprawą do pilnego zbadania - czy pobyty pacjentów rejestrowały również niepolskie służby specjalne?

Warszawska izba jest wiodącą placówką polskiego wytrzeźwiennictwa. Jeśli na Kolskiej można zaobserwować takie poważne nieprawidłowości, to co się dzieje w innych izbach wytrzeźwień i policyjnych izbach zatrzymań? Zbieranie haków na ludzi, by nimi później swobodnie manipulowały grupy przestępcze - czy to jest zasadniczy cel działania służb opłacanych z naszych podatków?

Powstają i inne pytania - czy dyrektor Aleksandra S. wiedziała, że udostępnia wizerunki pijaków z izby wytrzeźwień DOSŁOWNIE WSZYSTKIM? Czy w sprawę od początku zamieszane są wywiady obcych państw? Czy ujawnienie faktów będzie powodem dymisji Aleksandry S. z piastowanego obecnie stanowiska dyrektora departamentu zdrowia MSWiA? Czy pociągnięci do odpowiedzialności zostaną panowie Janik i Kalisz, koledzy Aleksandra Kwaśniewskiego, popierający Aleksandrę S.?

APELUJĘ: Jeśli byłeś(byłaś) kiedykolwiek pacjentem Kolskiej i uważasz, że Twoja godność została naruszone przez wystawienie Ciebie na widok publiczny - idź z tą ulotką do najbliższej prokuratury. Jeśli uważasz, że rzeczywiście mogłeś(mogłaś) być obserwowany(na) przez niczym nie przysłonięte okna izby - złóż zawiadomienie o przestępstwie. Pozbawienie nietrzeźwego pacjenta intymności, narażenie go na obserwowanie i nagrywanie za pomocą kamery przez osoby spoza izby jest jednym z najcięższych przestępstw.

Zanotuj nazwisko pracownika prokuratury, który będzie odbierał Twoje zeznania.

z wyrazami szacunku

Eugeniusz Sendecki
lekarz z izby wytrzeźwień M.St.W-wy

P.S. Radny powiatu otwockiego, pan Wiesław Kruczała zwrócił się do Prezydenta Warszawy z interpelacją i wnioskiem o zbadanie, czy interesy mieszkańców jego powiatu, trafiających do warszawskiej izby wytrzeźwień nie były i nie są wciąż dalej narażane na szwank?!



______________ Ulotka 2_____________



CZY NA KOLSKIEJ PRZELICZĄ PIENIADZE?

Czy powszechne w Kraju złodziejstwo zacznie być likwidowane od... warszawskiej izby wytrzeźwień?!

CZY NA KOLSKIEJ PRZELICZĄ PIENIADZE?
KTO OKRADAŁ NIETRZEŹWYCH PACJENTÓW?

Przed pałacem Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego rozdajemy ulotki donoszące Państwu o kolejnych nieprawidłowościach - tym razem w warszawskiej izbie wytrzeźwień. Niestety, wiele wskazuje, że i tym razem trop afery skierowany jest ku Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Wieloletni współpracownik i kolega tego pana, Ryszard Kalisz, obecny minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zatrudnia u siebie (za nasze, podatników pieniądze!) Aleksandrę S. - byłą dyrektor tego złodziejskiego przybytku. Zatrudnienie tej pani w MSWiA odbywa się na nie byle jakim stanowisku - jako dyrektora departamentu! Czy Kalisz wiedział na co pozwala Pani Aleksandra S. podczas dyrektorowania na Kolskiej? Czy to sam Kalisz stoi za bezczelnym szykanowaniem Wojciecha Kuczewskiego i Eugeniusza Sendeckiego, którzy się przeciwstawili okradaniu pijanych pacjentów?
Czy każde prześladowanie ludzi walczących ze złodziejstwem (również tym na Kolskiej) było (jest nadal?!) uzgadniane przy kawie i koniaku, w zaciszu gabinetów i na rautach "wyższych sfer ", w Pałacu Prezydenckim, i w Gabinecie Premiera przez Grupę Trzymającą Władzę?
Czy sprawa Kolskiej (obok afery FOZZ-u, Orlenu, publicznego pijaństwa, kłamstw wyborczych i prześladowania Ojca Rydzyka) będzie bezpośrednią przyczyną dymisji Aleksandra Kwaśniewskiego?
Jakie jeszcze tajemnice wszechobecnego złodziejstwa kryją mury Pałacu Prezydenta RP? W ilu jeszcze miejscach dzisiaj się planuje skoordynowane akcje przeciwko nam?

W warszawskiej izbie wytrzeźwień na ulicy Kolskiej od 1-go października b.r. wprowadzono stały monitoring (kamery).
Obraz i dźwięk są w formie elektronicznej nagrywane i przechowywane na dyskach twardych systemu, który wprowadził dyrektor izby - Wojciech Kuczewski.
Swoim zasięgiem kamery obejmują całkowicie izbę przyjęć - miejsce, gdzie nietrzeźwi pacjenci są rozbierani, a z ich ubrań wyjmuje się wszystkie cenne przedmioty, które mają przy sobie w momencie przywiezienia do wytrzeźwiałki. System wprowadzony przez Kuczewskiego w sposób obiektywny uniemożliwia okradanie pacjentów Kolskiej.

W wielu środowiskach od zawsze polskie izby miały jak najgorszą opinię przybytków, gdzie nagminnie okradało się pijaków z cennych przedmiotów, zwłaszcza pieniędzy.
Do tej pory kontrola pracy depozytariuszy polegała na wzajemnym pilnowaniu się pracowników i dość trudno było zweryfikować, czy powszechne złe mniemanie społeczeństwa o warszawskim wytrzeźwiennictwie było zasadne? Po kilku latach pracy ludzie się ze sobą zżywają i mogą zacząć przymykać oczy na RÓŻNE niedociągnięcia...
Ciekawe, że w kilka dni po wprowadzeniu stałego monitorowania pracownicy Kolskiej zaczęli gremialnie zgłaszać poważne zarzuty dyskredytujące twórcę monitoringu, dyrektora Wojciecha Kuczewskiego i domagać się jego usunięcia. Niektóre media, nie wiedzieć czemu od razu poparły przeciwników dyrektora. Sprawa stanęła na forum Miasta, któremu izba podlega. O ile wiadomo, komisja powołana przez samorządowców nie dopatrzyła się w działalności Kuczewskiego większych uchybień.
Gniew niektórych pracowników skrupił się na lekarzu z Kolskiej - Eugeniuszu Sendeckim, wielokrotnie wskazującym na zbieżność wniesienia oskarżeń wobec dyrektora z momentem rozpoczęcia pracy kamer.
Doktor Sendecki naraził się wskazywaniem, że warto, w zaistniałej sytuacji przeanalizować i porównać ilość pieniędzy, jakie mieli przy sobie pijacy przywożeni przed 1-szym października z kwotami, które mają w kieszeniach po tej dacie. Lekarz wystąpił do komisji z wnioskami o szczegółowe zbadanie, czy występuje korelacja czasowa w ilościach i kwotach pieniędzy znajdowanych w kieszeniach nietrzeźwych pacjentów.

Jeśli w październiku nasi nietrzeźwi nagle stali się bogatsi, to znaczy, że mamy do czynienia z bardzo poważną sprawą - głośno myśli Sendecki. Gdy okaże się, ze w pozycji "depozyt " w kartach pobytu naszych pacjentów tej jesieni jest istotna różnica "in plus " - to ja przepraszam, ale zacznę podzielać wprost pogląd, że TU SIĘ PO PROSTU RUTYNOWO OKRADAŁO LUDZI!!!
Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że zasięg kamer obejmuje również najbliższe otoczenia izby, gdzie nietrzeźwi są wyprowadzani z radiowozów i zajmuje się nimi policja i straż miejska. W przypadku wykazania różnic w depozytach podejrzenia pada nie tylko na naszych pracowników, ale i na służby mundurowe. A wtedy sprawą już musi zająć się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czy inne odpowiednie organa - analizuje problem doktor Eugeniusz.
Ciekawe - czy ewentualne różnice w depozytach mogą być uznane za wystarczający powód wszczęcia przez prokuraturę postępowania wyjaśniającego "w sprawie "?
- Ano, jakakolwiek by była prawda - bardzo chcę, żeby ilości i średnie kwoty depozytów z ostatnich lat, również tych z czasów poprzedniej dyrektor izby zostały podane do publicznej wiadomości! - dodaje. - Liczę na nagłośnienie sprawy przez media.
Sendecki, po tym jak zdecydowanie i otwarcie stanął w obronie Kuczewskiego i domagał się przeliczenia depozytów otrzymał telefon z pogróżkami...


JA SIĘ NIE BOJĘ !
Szanowni Państwo
W poniedziałek, 20-tego grudnia każdy opuszczający izbę wytrzeźwień przy Kolskiej 2/4 (nie wnikam, czy będzie to nieszczęśnik-alkoholik, przechodzień, przypadkowa osoba, czy ktoś z Was!) dostanie pełny pakiet informacji o aferze. Tylko wtedy, gdy nie będziemy się bali mówić prawdę - Polska będzie krajem przyzwoitym. Gdy się będziemy bać - to będzie tak jak jest! Czyli złodziejsko, nie po polsku. Zapraszam.

Z wyrazami szacunku

Eugeniusz Sendecki

KRÓL JEST NAGI !

Przyjdź na pikietę przed izbą wytrzeźwień! W-wa, ul. Kolska 2/4 (boczna Okopowej) w poniedziałek, 20 grudnia 2004, godz. 6.00 - 12.00

Warszawa, dn. 16 grudnia 2004
_________________
Dariusz Benedykt Ciesielski
www.naszasprawa.fir.pl
lobbypl@wp.pl
Polskie lobby przeciwko integracji Polski z "Unia Europejską"

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] i 0 gości