SKĄD SIĘ BIORĄ DOLARY?

dyskusja teoretyczna tematów finansowo-gospodarczych,
aktualnie dział nieczynny

Moderator: VIOLETTA OKON

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
Jacek A. Rossakiewicz
local
Posty: 295
Rejestracja: wt lip 29, 2003 1:10 pm
Lokalizacja: Warszawa

SKĄD SIĘ BIORĄ DOLARY?

Post autor: Jacek A. Rossakiewicz » czw wrz 01, 2005 10:51 pm

SKĄD SIĘ BIORĄ DOLARY?

Członek redakcji The Free Press (29.6.02) zadzwonił do biura informacji Banku Rezerwy Federalnej w San Francisco. Informacji udzielał pracownik tego biura Ron Supiński. Oto fragment rozmowy:

TFP: Czy rząd jest współwłaścicielem Banku Rezerwy Federalnej?
Supiński: Nie, to własność banków członkowskich.
TFP: Czy te banki to prywatne korporacje?
Supiński: Tak.
TFP: Co stanowi zabezpieczenie dla banknotów Rezerwy Federalnej [Tylko takie są w obiegu. Na każdym banknocie jest napis „Fedral Reserve Note”]?
Supiński: Aktywa Rezerwy Federalnej, ale przede wszystkim władza Kongresu by nakładać na obywateli podatki.
TFP: Czy powiedział Pan, że władza Kongresu by nakładać podatki na ludzi?
Supiński: Tak.
TFP: Ile wynoszą wszystkie aktywa Rezerwy Federalnej?
Supiński: Bank w San Francisco ma aktywów na 36 miliardów USD.
TFP: Co się na to składa?
Supiński: Złoto, sam bank i obligacje państwowe.
TFP: Po ile Bank Rezerwy Federalnej wycenia złoto za uncję?
Supiński: Nie wiem, ale Bank w San Francisco ma 1,6 miliardów USD w złocie.
TFP: A więc Bank w San Francisco ma 1,6 miliardów w złocie, sam budynek banku, a reszta to obligacje państwowe?
Supiński: Tak.
TFP: Skąd Rezerwa Federalna bierze banknoty Rezerwy Federalnej?
Supiński: Są autoryzowane przez Ministerstwo Skarbu.
TFP: Ile Rezerwa Federalna płaci za banknot 10 dolarowy?
Supiński: 50 do 70 centów.
TFP: A ile za banknot 100 dolarowy?
Supiński: Też 50-70 centów.
TFP: 50 centów za 100 dolarów to spory zysk, prawda?
Supiński: Tak.
TFP: Według Ministerstwa Skarbu USA Rezerwa Federalna płaci 20,60 USD za 1000 nominału, czyli nieco powyżej 2 centy za 100 dolarów.
Supiński: Tak to mniej więcej wypada. [Chodzi o to, że płaci się 20,60 USD za druk 1000 banknotów, niezależnie od ich wartości nominalnej. Tylko $1 i $ 100 są w obrocie – wyższe nominały służą tylko do transakcji międzybankowych, a te dziś i tak są załatwiane prawie wyłącznie elektronicznie].
TFP: Czy nie jest tak, że Rezerwa Federalna używa banknoty Rezerwy Federalnej, kosztujące około 2 centy każdy, do zakupu obligacji Rządowych?
Supiński: Tak...
TFP: Ile banknotów Rezerwy Federalnej jest w obiegu?
Supiński: Na sumę 263 miliardy USD, ale tylko o niewielkim procencie tego wiemy gdzie się znajduje.
TFP: Gdzie się podziała reszta?
Supiński: W materacach, zakopane, w obrocie narkotykowym.
TFP: Ponieważ zadłużenie państwowe zapłacić trzeba w banknotach Rezerwy Federalnej, a wynosi ono 4 biliony USD, jak można je spłacić banknotami w obiegu?
Supiński: Nie wiem...

Oznacza to, że bank prywatny, z upoważnienia rządu, produkuje po cenie kosztów własne banknoty, za te banknoty kupuje obligacje rządowe, które stanowią zabezpieczenie dla kredytu, który udziela, również rządowi, zgarniając przy tym odsetki rosnące jako niemożliwe do spłacenia zadłużenie państwowe, a wszystko zabezpiecza władza Kongresu do opodatkowania obywateli.

Bank Rezerwy Federalnej powstał w 1913 roku jako konsorcjum następujących banków prywatnych: Rockefellera, J.P. Morgan, Rotschilda, Lazard Frères, Schoellkopf, Kuhn-Loeb, Warburg, Lehman Brothers i Goldman Sachs.


Cytowane za OPOKA W KRAJU, 42(63), sierpień 2002, s.11-12.

oraz: http://islam-in-poland.org/forum/viewforum.php?f=24

Ewa

A narody śpią...

Post autor: Ewa » śr wrz 14, 2005 8:09 am

To są informacje porażające, ale jakoś "autorytety" nie reagują ( jak powinno się spodziewać ). Ta sama sytuacja jest w UE. Mam pytanie, jeśli można: jak na tym tle wygląda Polska ? Pozy tym chciałabym wiedzieć czy, kiedy i w jakiej formie któryś z papieży napiętnował lichwę. Pozdrawiam - Ewa

Jacek A. Rossakiewicz
local
Posty: 295
Rejestracja: wt lip 29, 2003 1:10 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jacek A. Rossakiewicz » śr wrz 14, 2005 10:12 pm

Witam,

1. Polska jest na drodze do takiej sytuacji łacząc sie w unię monetraną z UE, czyli zgadzając sie na wprowadzenie euro.

2. Papieże piętnowali lichwę:

Zwraca bardzo dobitnie uwagę na patologię lichwy Leon XIII w encyklice Rerum novarum;
Stosunki pogorszyła nienasycona lichwa potępiona niejednokrotnie wyrokiem Kościoła, która jednak, choć pod coraz inną występuje postacią, uprawiana bywa przez ludzi chciwych i żądnych zysku [1]
Pius XI w swojej encyklice Quadragesimo anno zdemaskował do końca naturę samowoli finansowej:
Najbardziej uderzającym w naszych czasach zjawiskiem jest skupienie się nie tylko samych bogactw, ale także ogromnej potęgi i despotycznej władzy gospodarczej, w rękach niewielu, którzy w dodatku, chociaż często nie są nawet właścicielami, lecz tylko stróżami i zarządcami kapitału, mimo to kierują nim w sposób samowolny.
To ujarzmienie życia gospodarczego przybiera najgorszą postać w działalności tych ludzi, którzy jako stróże i kierownicy kapitału finansowego władają kredytem i rozdzielają go według swej woli. W ten sposób regulują oni nijako obieg krwi w organizmie gospodarczym i sam żywioł gospodarczego życia do tego stopnia trzymają w swych rękach, że nikt nie może oddychać wbrew ich woli [2]

Jan Paweł II w encyklikach Sollicitudo rei socialis i Centesimus annus, zawarł przestrogę przed ekonomizmem, neokolonializmem, kultem posiadania, depopulacją i rasistowską eugeniką („eugenizmem”[2]). Obowiązek angażowania się w tę sprawę przedstawiony jest jako obowiązek „wszystkich wobec wszystkich”, jako „solidarność [...] mocna i trwała wola angażowania się dla dobra wspólnego, [bowiem...] dobra stworzone przeznaczone są dla wszystkich”.
Żywe zaniepokojenie losem ubogich, którzy — według wymownego sformułowania — są „ubogimi Pana”, winno przekształcić się na wszystkich poziomach w konkretne czyny, aż do podjęcia decyzji dokonania szeregu potrzebnych reform. Wskazanie najpilniejszych reform i sposobów ich realizacji zależy od poszczególnych sytuacji lokalnych, [...]
W związku z tym pragnę szczególnie przypomnieć: reformę międzynarodowego systemu handlowego obciążonego protekcjonizmem i rosnącym bilateralizmem; reformę światowego systemu monetarnego i finansowego uważanego dzisiaj za niewystarczający [3]
Jednak za Jana Pawła II kościół uznał oprocentowanie, które po prostu rozpowszechniło sie do takiego stopnia, że wydawało się wielu ludziom i wydaje nadal, za nie do uniknięcia i za normę w stosunkach finansowych.

Nowa nazwa lichwy: „oprocentowanie”, po stu latach, zwiodła nawet twórców nauki społecznej Kościoła. Papież Jan Paweł II obserwując realia stosunków społecznych i upowszechnienie oprocentowania, w encyklice Sollicitudo rei socialis, nie piętnuje już oprocentowania, które jest w istocie lichwą, ale jedynie „nadmierną zmienność metod wymiany i oprocentowania” . Z pewnością jednak nie oznacza to uznania przez Papieża lichwy, bowiem lichwa niszczy duchowy, ludzki sens pracy i żywi się pogardą dla pracy, (szczególnie tej fizycznej). Jan Paweł II jest wielkim orędownikiem pracy i jej duchowego charakteru, piętnuje „wyzysk, niegodziwe wykorzystywanie, spekulację” . Teoria demokracji finansowej, nie tylko dobitnie określa obecny naganny stan polityki finansowej, zdominowany przez upowszechnioną i zalegali-zowaną lichwę i nie tylko zwraca uwagę na dalekosiężne skutki takiej polityki (kreowanie coraz bardziej antagonistycznych stosunków między-ludzkich), ale także, proponuje twórcze rozwiązania, wnosząc nową wartość do dyskusji nad kierunkiem rozwoju. (Fragment Demokracji finansowej)
______________________

[1] Leon XIII, encyklika Rerum novarum. O kwestii socjalnej, I 3, Warszawa 2001, s. 6.
[2] Jan Paweł II, Sollicitudo rei socialis, III 25, tamże s. 464. Por. Centesimus annus, IV, 33, tamże s. 665.
[3] Tamże: VI 43, s. 496.[/i]

pozdrawiam

Ewa

Watykan S.A.

Post autor: Ewa » pt wrz 16, 2005 11:07 am

Dziękuję za odpowiedź.
Na podstawie tych dokumentów widać, że Kościół podchodzi do problemu, jak do jeża. Tylko Leon XIII wymienił słowo " lichwa" , pozostali dwaj obeszli je jak mogli najdalej. Tak, jak przypuszczałam, Kościół nigdy lichwy nie wyklął ( a powinien to robić parę razy dziennie ! ).
Postawę papieży można więc określić terminem omertà. Watykan to - niestety - tylko spółka akcyjna, działająca pod pretekstem " głoszenia słowa Jezus" . Miałabym na ten temat sporo do powiedzenia, ale nie to miejsce jest najodpowiedniejszym… Pozdrawiam i dziękuję ponownie - Ewa

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] i 0 gości