Podatek liniowy - okiem eksperta.

dyskusja teoretyczna tematów finansowo-gospodarczych,
aktualnie dział nieczynny

Moderator: VIOLETTA OKON

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT

Gość

Post autor: Gość » wt wrz 20, 2005 4:03 pm

Kilka słów o rozwiązaniach finansowych PO.

W spocie reklamowym córka kandydata Partii Okrągło stołowej[PO] na prezydenta mówi „ tata nauczył mnie dbać o słabszych”. Doprawdy piękne słowa. Szkoda tylko, że w żadnej mierze nie znajdują one pokrycia w rzeczywistości. Weźmy pod lupę rozwiązania podatkowe Platformy. Wprowadzenie podatku liniowego sprawi, że ceny leków i środków do produkcji rolnej wzrosną o 10%, a ceny art. żywnościowych o ok. 20%. Można by mnożyć takie wyliczenia. Propozycja 3x 15 , odebranie szeregu ulg sprawi, że 95% podatników z pierwszej grupy, tj 21 milionów Polaków, zapłaci 17 proc. więcej zobowiązań podatkowych, o czym słusznie mówi prof. Jerzy Żyżyński. Dotychczas poseł Rokita oświadczał wszem i wobec, iż na liniówce nikt nie straci. Niedawno zmienił jednak zdanie i w Fundacji Batorego powiedział, że Polacy będą płacili więcej. Jeżeli szanowny czytelnik wie czym naprawdę jest Fundacja Batorego, to zapewne wie również z czego wynika powyższa rozbieżność. Tak czy owak mamy do czynienia z ewidentnym okłamywaniem ludzi.
Zabrać biednym dać bogatym - to jest ich prawdziwe hasło wyborcze. Jeżeli podatek vatowski obniżamy, w myśl rozwiązań Platformy, do poziomu 15 % to oznacza to, że główne źródło dochodów budżetowych państwa zmniejsza się o 1 / 3. Należy teraz zadać pytanie - kto za to zapłaci ? Z jakich pieniędzy Platforma podniesie na nogi służbę zdrowia, która jest w sześciomiliardowym długu. Z jakich pieniędzy Platforma będzie wyrównywać szanse młodych Polaków do edukacji. O opiece socjalnej państwa wspominać już nie trzeba. Tych niezbędnych elementów po prostu nie będzie. Na redystrybucję w tym systemie liczyć nie należy. Abstrahowanie od potrzeb społeczeństwa, którego większość stanowią ludzie żyjący na granicy minimum socjalnego, skończy się jeszcze większym rozwarstwieniem społecznym niż jest obecnie i najprawdopodobniej rządami Samoobrony Andrzeja Leppera. Polska w zamyśle Platformy będzie państwem gdzie wąska warstwa obywateli będzie mogła otrzymywać profity z rozwiązania liniowego, a prawdziwy ciężar fiskalny będzie spoczywać na brakach reszty społeczeństwa. Ciężar, który już jest nie do wytrzymania, a który będzie jeszcze bardziej dotkliwy po wprowadzeniu tego liberalnego eksperymentu. Ten „pieszczotliwy dotyk skarbówki ” który proponuje PO dałoby się tylko przyrównać z XIX wiecznym kapitalizmem leseferycznym i nowożytnym merkantylizmem.

Należy zaznaczyć, że rozwiązania fiskalne Platformy MOGĄ NIE OKAZAĆ SIĘ rajem podatkowym nawet dla przedsiębiorców, czego dowodzi artykuł pt: „Podatek liniowy jak Katrina” autorstwa prof. Jerzego Żyżyńskiego.

Istotnym postulatem, który pozwoli na wprowadzenie liniówki, jest odebranie Polakom wszelkich ulg podatkowych. [np. ulg na startujących małżeństw] Bez wsparcia, choćby symbolicznego, dla rodziny Polska stanie się w niedługiej perspektywie państwem imigranckim. System fiskalny w brzmieniu jak postulują liberałowie to katalizator wyludnienia Polski. Stanie się tak zapewne ku uciesze pana Tuska, który był wychowywany w duchu multikulturowym [podobno w jego domu mówiono po niemiecku i kaszubsku ]. Notabene, PO popiera regionalną autonomię Ślązaków i Kaszubów. Jeden z fanów Platformy w rozmowie ze mną wspominał, że „ Tusk szanuje i ceni odmienność tych regionów”. To, zdaje się, są te same słowa i ten sam „szacunek” o którym mówią separatyści z Ruchu Autonomii Śląska.


Platforma nie przewidując w swoim programie polityki prorodzinnej będzie współodpowiedzialna za przyszły dramat społeczny, którego nie będzie można rozwiązać. Donald Tusk dumnie wspomina przykład Słowacji, gdzie wprowadzono podobne rozwiązania fiskalne do tych które proponuje PO. Skutek tego jest taki, że w perspektywie kilkunastu lat liczba Cyganów na Słowacji będzie zbliżona do liczby Słowaków. Goście powoli stają się gospodarzami. Nie słyszałem żeby którykolwiek z panów z PO o tym wspomniał.

Jeżeli ktoś mówi, że przykład Słowacji przemawia za wprowadzeniem liniówki, w co trudno uwierzyć patrząc na kwestię społeczną którą przytoczyłem, to proszę pamiętać, że to państwo posiada zupełnie inne warunki. Jest to przede wszystkim państwo małe, podobnie jak Estonia, w którym występowały inne czynniki stymulujące wzrost gospodarczy. Wspomnijmy tu chociażby niskie płace. Co najważniejsze, dzisiejsze obawy co do liniówki, mówiące o uszczupleniu portfeli mało zarabiających, w pełni sprawdziły się właśnie na Słowacji. Przychody mało i części średnio zarabiających podatników spadły tam o około 10%. Nie wiem, ale zdaje się, że orędownicy pomysłu 3x 15 nie chętnie patrzą na rosyjską liniówkę. Rosja wprowadziła ten system z przyczyn, powiedziałbym, technicznych, a nie gospodarczych. Stało się tak dlatego ponieważ Rosjanie nie potrafili ściągać podatków progresywnych. W kontekście doświadczeń z systemem liniowym należy pamiętać o tragicznej sytuacji znacznej części społeczeństwa rosyjskiego. Mówię tutaj o kilkudziesięciu milionach ludzi, którzy żyją w skrajnej nędzy. Ten obszar biedy się poszerza. Nie poszerza się natomiast grono oligarchów, miliarderów, w których rękach znajduje się władza nad licznymi gałęziami gospodarki.

Gość

Post autor: Gość » wt wrz 20, 2005 4:06 pm


Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 539
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 1:24 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: zbyszek » wt wrz 20, 2005 7:32 pm

gościu zarejestruj się, bo anonimy mniej się liczą w wypowiedziach, które wiążą się z odpowiedzialnością.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] i 0 gości