Czy Straż Miejska może karać za przekroczenie szybkości?

dyskusja teoretyczna tematów finansowo-gospodarczych,
aktualnie dział nieczynny

Moderator: VIOLETTA OKON

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
Jacek A. Rossakiewicz
local
Posty: 295
Rejestracja: wt lip 29, 2003 1:10 pm
Lokalizacja: Warszawa

Czy Straż Miejska może karać za przekroczenie szybkości?

Post autor: Jacek A. Rossakiewicz » pt lip 21, 2006 9:36 pm

Straż miejska nie ma prawa zajmowac się sprawą nadmiernej prędkości. NIE ZOSTAŁA DO TEGO UPOWAŻNIONA ZGODNIE Z PRAWEM. Oto tekst odwołania;

Odmawiam przyjęcia mandatu za przekroczenie dozwolonej prędkości z powodu braku podstaw prawnych do prowadzenia przez Straż Miejską kontroli ruchu drogowego w zakresie przekroczenia dozwolonej prędkości pojazdów.

Uzasadnienie


Ustawa o strażach gminnych z dnia 29 sierpnia 1997 r. w rozdziale 2, Organizacja, zadania i zakres uprawnień straży, precyzyjnie określa zakres uprawnień straży gminnej (miejskiej) w zakresie ruchu drogowego, odsyłając do przepisów o ruchu drogowym. Art. 11 pkt. 2 brzmi; „czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego - w zakresie określonym w przepisach o ruchu drogowym”. Ustawa o zmianie ustawy o strażach gminnych z dnia 12 czerwca 2003 r. nie zmienia takiego podejścia Ustawodawcy do zadań straży gminnej (miejskiej) w zakresie ruchu drogowego. Wprowadzone zmiany uprawnień straży gminnych (miejskich) w zakresie ruchu drogowego zostały w art. 4 wymienionej ustawy każdorazowo potwierdzone zmianą ustawy Prawo o ruchu drogowym (zgodnie z cytowanym zapisem: art. 11 pkt. 2).
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 25 maja 1999 r.
w sprawie kontroli ruchu drogowego. (Dz. U. z dnia 19 czerwca 1999 r. z późniejszymi zmianami – ale jedynie do dnia 15 października 2002) respektuje taką regulację i nie wprowadza rozszerzenia zakresu uprawnień straży gminnych (miejskich) w zakresie kontroli ruchu drogowego. Jest to właściwe bowiem przepisy wykonawcze do ustawy nie mają mocy zmieniać treści ustawy.
Rzekome uprawnienia straży gminnych do kontroli ruchu drogowego w zakresie przekraczającym ustalenia ustawowe pojawiają się w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 15 października 2002 r. w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, oraz zasad i sposobu wydawania upoważnień. (Dz. U. z dnia 18 października 2002 r.). W § 1. 2. tego rozporządzenia ówczesny minister przekroczył swoje uprawnienia. Niewłaściwe i niezgodne ze stanem faktycznym prawa było uzasadnienie tego rozporządzenia (zawarte w tym samym § 1. 2.). Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego (Dz. U.z 1999 r. Nr 53, poz. 563 oraz z 2002 r. Nr 2, poz. 25) nie dawało mu takich uprawnień. Podobnie art. 95. § 4. ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148) nie stanowi podstawy prawnej do rozszerzenia uprawnień Straży Miejskiej w zakresie kontroli ruchu drogowego, bowiem Ustawa o strażach gminnych (miejskich) w zakresie uprawnień do kontroli ruchu drogowego odwołuje się do ustawowej regulacji Prawo o ruchu drogowym i wyliczenie wykroczeń kierowców, którymi mogą się zajmować strażnicy gminni powinno być zgodne z treścią w/w ustawy.

Z dniem 18 października 2002 r (wejście w życie Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 15 października 2002 r. w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, oraz zasad i sposobu wydawania upoważnień) powstała niewłaściwa (niespójna) sytuacja prawna. Straż Miejska dokonywała czynności, do których nie została ustawowo uprawniona; bezprawnie nakładała na kierowców mandaty (m.in. za przekroczenie prędkości – art. 92§1KW).
W dniu 17 grudnia 2003 Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wydał Rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie kontroli ruchu drogowego (Dz. U. z dnia 21 grudnia 2003 r.). Tam po raz drugi przekroczył swoje uprawnienia wpisując w § 1. pkt 1, zmianę § 17. własnego rozporządzenia z dnia 30 grudnia 2002 r., w którym dopisał podpunkty 1b. oraz 1c. (o kierowcach niestosujących się do wskazań sygnalizacji świetlnej,
i przekraczających dozwoloną prędkość). Była to próba legalizacji rozporządzenia z dnia 15 października w sprawie wykroczeń. Jednak oba rozporządzenia są niewłaściwe; nie mają umocowania w ustawach i są pozbawione mocy prawnej.

W Ustawie z dnia 12 czerwca 2003 r. o zmianie ustawy o strażach gminnych oraz niektórych innych ustaw [w tym ustawy Prawo o ruchu drogowym] (Dz. U. z dnia 24 lipca 2003 r.) Ustawodawca – Sejm R.P. – nie potwierdził zmian dokonanych przez ówczesnego Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Szczególnie wyraźny jest brak odpowiednich zapisów w ustawie Prawo o ruchu drogowym, które odzwierciedliły inne zmiany uprawnień straży gminnej (miejskiej) w zakresie kontroli ruchu drogowego. Zatem w ustawowej regulacji ruchu drogowego nadal nie ma zapisu o uprawnieniu Straży Miejskiej do kontroli i karania kierowców przekraczających prędkość, choć powstała okoliczność dla Ustawodawcy do akceptacji rozporządzeń Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Brak takiego potwierdzenia ze strony Sejmu w Ustawie zmieniającej ustawę o strażach gminnych, jak i ustawę Prawo o ruchu drogowym, dobitnie wskazuje na brak akceptacji ze strony Sejmu dla przedmiotowych rozporządzeń Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji rozszerzających uprawnienia strażników gminnych. Pomimo to Straż Miejska nadal prowadzi działalność przekraczającą jej uprawnienia – czego oczywiście robić nie powinna.

***

Sprawa niespójności rozporządzeń byłych Ministrów Spraw Wewnętrznych i Administracji w zakresie działania straży gminnej (miejskiej) zaniepokoiła Rzecznika Praw Obywatelskich, prof. Andrzeja Zolla. Obecny Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Ludwik Dorn podzielił wątpliwości i zastrzeżenia Rzecznika Praw Obywatelskich. W liście do Rzecznika z dnia 13 stycznia 2006 roku wicepremier Ludwik Dorn napisał wyraźnie: „upoważnienie ustawowe do wydania rozporządzenia rzeczywiście nie upoważnia wprost Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji do przyznania strażnikom gminnym (miejskim) w drodze rozporządzenia innych uprawnień niż już im nadane na mocy Prawa o ruchu drogowym. [...] Przepisy uprawniające określone podmioty do podejmowania wobec obywateli prawem przewidzianych czynności winny być przepisami rangi ustawowej, nie zaś przepisami umiejscowionymi w aktach wykonawczych. Przepisy rozporządzeń winny natomiast raczej doprecyzowywać (uszczegóławiać) określone postanowienia rangi ustawowej. Ponowić należy, iż przepisy ustawy - Prawo o ruchu drogowym nie przyznają strażom gminnym prawa do zatrzymywania pojazdów i dokonywania kontroli ruchu drogowego”. (podkreślenia moje – J.R. List jest opublikowany na stronach internetowych MSWiA).
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Ludwik Dorn – jak na razie – nie podjął się unieważnienia wadliwych rozporządzeń dotyczących uprawnień strażników miejskich w zakresie kontroli ruchu drogowego wydanych przez jego poprzedników. Z cytowanego listu ministra wynika, że skonstatowany impas prawny wolałby on rozwiązać poprzez zmianę ustawy Prawo o ruchu drogowym. Nie zmienia to jednak faktu, iż obecnie „obowiązujące” rozporządzenia nie mają umocowania w ustawach i są tzw. bublami prawnymi, które z definicji nie mają mocy wiążącej.


Przykrym jest fakt, iż Straż Miejska opiera swoje działania na rozporządzeniach, które nie mają umocowania w ustawach uchwalanych przez Sejm R.P. Nie jest to oczywiście wina strażników ani ich bezpośrednich przełożonych, ale chaosu prawnego i infor-macyjnego wynikającego z braku kompetencji wysokich urzędników państwowych postkomunistycznej III Rzeczypospolitej. Ówcześni Ministrowie Spraw Wewnętrznych i Administracji czasami wydawali rozporządzenia z karygodnym brakiem poszanowania dla uchwalonych przez Sejm ustaw. Dotyczy to m.in. zadań i kompetencji straży gminnych (miejskich) w zakresie ruchu drogowego.
Osobiście nie podzielam poglądu zawartego w liście ministra Ludwika Dorna do Rzecznika Praw Obywatelskich, prof. Andrzeja Zolla, na zasadność przyszłej, ustawowej legalizacji obecnych działań Straży Miejskiej w ustawie Prawo o ruchu drogowym. To co powstało niezgodnie z prawem, jako wyraz samowoli urzędników III Rzeczypospolitej powinno być odrzucone a nie uprawomocnione. Tym bardziej, że ma poważne wady.
Strażnik miejski działający w myśl rozporządzeń i stosujący „fotoradar” został postawiony w sytuacji działania w ciemno. Nie może zatrzymać pojazdu, sprawdzić tożsamości kierowcy. Nie ma okazji przeprowadzić rozpoznania, aby dostosować karę (np. wysokość mandatu) do sytuacji życiowej sprawcy wykroczenia, tak aby miała ona moc wychowawczą a nie społecznie destrukcyjną. Ponadto niemożność natychmiastowego i naocznego ustalenia sprawcy wykroczenia owocuje dziwną praktyką zmuszania właściciela pojazdu do donoszenia na innych kierowców; w tym na członków najbliższej rodziny. Likwidacja kontaktu przedstawicieli władzy ze społeczeństwem, zmuszanie ludzi do donoszenia na swoich najbliższych i mechaniczne stosowanie kar jest pomysłem z epoki państwa policyjnego, epoki która – wydawać by się mogło – już przeminęła. Utrzymywanie systemu anonimowych służb posługujących się urzędowym językiem kontroli społecznej oznacza zrywanie więzi społecznej, czyli tego, co dla Narodu jest najcenniejsze.
Ponadto, kierowca ukarany przez Straż Miejską dowiaduje się o tym fakcie po czasie. Natychmiastowa wiedza o ukaraniu (i utracie punktów) stanowi lepszy czynnik zabez-pieczający przed ponowieniem zabronionego czynu. Zwłoka jest wychowawczo szkodliwa a „gorliwość” Straży Miejskiej wraz z początkowym działaniem w tajemnicy może w międzyczasie spowodować nadmierne i niepotrzebne straty kierowcy; począwszy od strat finansowych uzależnionych od wysokości mandatów, skończywszy nawet na utracie prawa jazdy. Co warto jeszcze zauważyć – rejestrowanie szybkości pojazdu w celu ukarania sprawcy przekroczenia dozwolonej prędkości, odbywa się zazwyczaj w chwili, kiedy na ulicy nie ma innych użytkowników. (Jest to wymóg, aby zapis uzyskany z urządzenia był jednoznaczny). Zagrożenie spowodowane wykroczeniem jest wówczas zminimalizowane. Karanie odroczonym mandatem za nadmierną prędkość następuje w chwili, kiedy wykroczenie to nie doprowadziło do żadnych strat; nie miało więc w zasadzie żadnej szkodliwości społecznej. Można zatem formułować wątpliwości, czy motywacją Straży Miejskiej jest dbałość o bezpieczeństwo użytkowników dróg. Może anonimowe; kontrolowanie prędkości pojazdów jest głównie sposobem na uzyskiwanie dodatkowych dochodów dla władz samorządowych. Czy niewłaściwa polityka finansowa prowadzona przez NBP i MF miałaby zostać zrekompensowana samorządom przez nieostrożnych kierowców? Takie oto wątpliwości mogą niepokoić Ustawodawcę na tyle poważnie, że nie zdecydował się on wyposażyć Straży Miejskiej w szerokie uprawnienia do kontrolowania ruchu pojazdów.

Jacek A. Rossakiewicz
local
Posty: 295
Rejestracja: wt lip 29, 2003 1:10 pm
Lokalizacja: Warszawa

WYGRALIŚMY

Post autor: Jacek A. Rossakiewicz » czw mar 22, 2007 9:28 pm

Straż Miejska nie może używać fotoradarów
Straż miejska nie może karać mandatem kierowców, ani wszczynać wobec nich postępowania przed sądem, jeżeli fotoradar zarejestrował, że przekroczyli prędkość - uznał Trybunał Konstytucyjny.
Trybunał uznał za niekonstytucyjne przepisy rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji, które dawało straży miejskiej takie uprawnienia. Trybunał podkreślił, że ustawa o ruchu drogowym, na podstawie której wydano to rozporządzenie, nie pozwala straży na ściganie takich wykroczeń.
Przepisy rozporządzenia z dniem publikacji wyroku TK utracą moc obowiązującą.

W Sejmie trwają już prace nad zmianą prawa o ruchu drogowym, które mają wpisać do ustawy uprawnienia dla straży miejskiej do kontroli prędkości i karania za to.


Wygraliśmy z lobby dystrybutorów fotoradarów i z arogancją urzędników, ale to dopiero pierwsza bitwa.

Teraz trzeba uświadomić posłom, iż USTAWA dająca straży miejskiej uprawnienia do kontroli szybkości pojazdów to wystawienie się na ryzyko ciągłego dofinansowywania samorządów przez kierowców, zamiast uregulowania kwestii monetyzacji przyrostu dóbr pełnowartościowym pieniądzem narodowym. Samorząd może np emitować lokalnie pieniądze -skoro NBP tego nie robi w skali kraju. Nie muszą tego robić JEDYNIE BANKI PRYWATNE w tajemnicy przed społeczeństwem; pod pozorem udzielania kredytów.

TA SPRAWA JEST RÓWNIE OCZYWISTA.

Należy zobowiązać NBP do respektowania Konstytucji R.P., czyli do prowadzenia emisji bezinflacyjnego pieniądza (bezinflacyjnego - tzn. nie zmieniającego proporcji ilości pieniędzy do ilości dóbr obecnych na rynku, w relacji do prędkości obiegu).

Można także dać samorządom przywilej emisji waluty lokalnej wynikającej z rozwoju gospodarki regionu; emisji na potrzeby lokalnej wspólnoty.

Proszę o listy od zwolenników takiego rozwiązania i od osób zainteresowanych taką działalnością

Piotr Rabanowski
local
Posty: 1
Rejestracja: sob maja 05, 2007 1:37 pm
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: Piotr Rabanowski » sob maja 05, 2007 1:50 pm

Zrobiono mi zdiecie foto radarem ktory był obslugiwany przez Straz Miejska. Sprawa została oddana do sadu rejonowego ktory na podstawie art. 92 1kw skazał mnie na kare grzywną (pieniężną). Grzywna ta została uregulowana (zapłacona). W pużniejszym terminie zostałem zatrzymany na kontrole drogową przez Policję po sprawdzeniu dokumentacji Policjant oswiadczyłmi ze mam przekroczone 25 pkt karnych. W urzędzie komunikacji poinformowano mnie ze z tego art. 92 1 kw mam tagrze nałożone pkt karne (5) a w wyroku Sądu mam tylko kare grzywny (pieniężnej).

Zdiecie zostało zrobione w godzinach nocnych około godziny 2 kiedy praktycznie nie było zadnego ruchu drogowego.


Co w związu z tą sprawą mam zrobić ? I czy prawnie zostały mi przynane te pkt karne ? Czy moge odzyskac prawojazdy ?

Prosił bym o kontakt:

(adres zwrotny został usunięty - po odpowiedzi - z powodu ochrony danych osobowych - JAR)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] i 0 gości