Animacja kreacji pieniądza

dyskusja teoretyczna tematów finansowo-gospodarczych,
aktualnie dział nieczynny

Moderator: VIOLETTA OKON

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
mosiu
local
Posty: 1
Rejestracja: czw paź 26, 2006 10:46 am

Animacja kreacji pieniądza

Post autor: mosiu » czw paź 26, 2006 11:06 am

Ładny i przydatny link w portalu edukacyjnym NBP http://www.nbportal.pl/pl/cw/prezentacj ... zm-kreacji

Animacja pokazuje poprawnie mechanizm kreacji pieniądza w procesie udzielania kredytu. Widać tutaj wyraźnie, że nowy pieniądz naprawdę tworzy się w tym momencie. Ale oczywiście wnioski trzeba wyciągnąć samemu:
1. udzielenie kredytu tworzy pieniądz i jest inflacogenne, co zresztą widać przy dzisiejsym boomie na rynku nieruchomości
2. większość pieniądza istnieje tylko dlatego, że ktoś wziął kredyt. Czyli praktycznie nawet jeżeli nie pożyczyłeś tych pieniędzy to i tak ktoś płaci za nie odsetki (bo inaczej te pieniądze nie mogłyby istnieć)
3. jak ludzie przestają chcieć brać kredyty i zaczynają spłacać ilość pieniądza musi się zacząć kurczyć powodując recesję.
4. ludzie nie są świadomi, że pieniądze które otrzymali są czyimś kredytem, np dealer samochodwy nie ma pojęcia, że pieniądze na samochód dostał człowiek który sprzedał dom, który ktoś inny kupił na kredyt

Jacek A. Rossakiewicz
local
Posty: 295
Rejestracja: wt lip 29, 2003 1:10 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jacek A. Rossakiewicz » pt paź 27, 2006 10:55 pm

Masz rację, że ta prezentacja wymaga umiejętności samodzielnego myślenia i wyciągania wniosków. Jej autorzy liczą na to, że mało jest ludzi, którzy spostrzegają rzeczywiste zależności i że znaczna większość zadowoli się przedstawioną fikcją.

Po pierwsze kreację pieniądza przedstawiono tutaj jako obrót pieniądzem. Kreacja i obrót to są dwie zupełnie inne rzeczy. Obrót pozwala zaspokoić wiele ludzkich potrzeb tym samym pieniądzem, który krąży we wspólnocie. Kreacja pieniędzy to nie realizowanie obrotu, ale powiększanie ich ilości. W praktyce bankowej polega ona nie na pożyczaniu z depozytów, ale na specyficznej emisji pieniądza, którą najlepiej określić mianem krypto-emisji.

W nawiązaniu do przykładu: 3.5 % rezerwy obowiązkowej oznacza, że klient przynoszący do banku 1000 zł jako depozyt uruchamia kredyt w wysokości 28.5 raza większy od depozytu. Bank komercyjny może wówczas wpłacić na swoje konto w Banku centralnym owo 1000 zł. i udzielić kredytu do wysokości 28 500 zł. Te 1000 zł depozytu pozwala wykreować dodatkowo 27 500 zł. pieniędzy dłużnych, o ile tylko znajda się ludzie, którzy zechcą wziąć kredyt i mają zdolność kredytową. Dopiero tutaj mówimy o bankowej kreacji pieniądza.

Bankierzy chętnie utrzymują ludzi w przekonaniu, że pożyczają z depozytów, ale tak nie jest. Dokonują oni rzeczywistej emisji pieniędzy, ale robią to w tajemnicy - stąd określenie krypto-emisja. Z 1000 zł depozytów obrót stanowi pożyczenie 1000 zł. 27500 zł to pożyczka rzekoma a w istocie emisja i monetyzacja przyrostu dóbr, bo kredyt bierze się na zakup dóbr; roweru, samochodu, domu, motocykla. Producenci produkują, bankierzy monetyzują, klienci spłacają swoje długi z długów innych ludzi. Bankierzy dokonując kryptoemisji przywłaszczają sobie prawo własności wykreowanych pieniędzy. Stąd im więcej pieniędzy tym więcej długu. Taka emisja jest zadłużaniem społeczeństwa.

Oprocentowanie dodatkowo powiększa długi więc wraz z kreacją bankową rośnie hiperzadłużenie - stąd konieczność bankructw. Ich ilość zależy wprost proporcjonalnie od wysokości stóp procentowych i odwrotnie proporcjonalnie do stopy rezerwy obowiązkowej.

Marshall
local
Posty: 3
Rejestracja: śr gru 27, 2006 9:56 am

Post autor: Marshall » śr gru 27, 2006 10:00 am

Sugerusjesz, że udzielanie kredutów przez banki powoduje popyt na produkcję pieniędzy??
Przyrost dóbr nie polega chyba na emisji pieniądza za który cokolwiek kupimy tylko na przyroście dóbr gospodarczych. Surowców mineralnych itp...??

Jacek A. Rossakiewicz
local
Posty: 295
Rejestracja: wt lip 29, 2003 1:10 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jacek A. Rossakiewicz » śr gru 27, 2006 3:29 pm

Ja nie sugeruję. Ja wiem i piszę o tym, że udzielanie kredytów jest zazwyczaj emisją pieniędzy - tzw " kreacją" pieniędzy, czyli krypto-emisją; inaczej: emisją dokonywaną w tajemnicy przed ogółem, który jest utrzymywany w nieświadomości tego stanu rzeczy. Przed fachowcami nie można tego ukryc więc pisze się wówczas o tzw. bankowej kreacji pieniądza.

Prosze zajrzyj na stronę www.demokracja-finansowa.pl tam policzone zostały wielkosci emisji i krypto-emisji pieniądza dla Polski za lata 1996-2005.

Bankowa krypto-emisja pieniedzy jest sposobem monetyzacji wytworzonych dóbr, mieszkań, samochodów, tego wszystkiego na co udziela się kredytów. Ważne jest to, że kredyt nie pochodzi z depozytów, ale jest kreacją pieniądza jako długu. Stąd monetyzacja gospodarki długami prowadzi do hiperzadłuzenia i spowolnienia wzrostu. Kreacja długu zastępuje obrót pieniądzem. Ilość pieniędzy w Polsce w latach 1996-2005 wzrosła o około 200% a szybkość obrotu (V) spadła o 50%.

pozdrawiam

JAR

Marshall
local
Posty: 3
Rejestracja: śr gru 27, 2006 9:56 am

Post autor: Marshall » śr gru 27, 2006 3:52 pm

Z tego wynika, że znacznie więcej może być więcej wirtualnych pieniędzy niż banknotów w kraju. Czy nie wiąże się z tym pewne ryzyko??

Jacek A. Rossakiewicz
local
Posty: 295
Rejestracja: wt lip 29, 2003 1:10 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jacek A. Rossakiewicz » śr gru 27, 2006 4:46 pm

Tak właśnie jest.
Banknoty i rezerwy banków prywatnych w NBP to tzw. M0. W październiku 2006 roku w Polsce M0 = 82.6 mld złotych. Wszystkich pieniędzy; M3, było 458.6 mld zlotych.
[http://www.nbp.pl/Home.aspxf=Statystyka ... miary.html], czyli gotówka to około 18%
W 1996 roku gotówka stanowiła ~24%. pieniądza.

Nadmiar pieniądza jest lokowany w akcjach, obligacjach itp. Jest to nawis (balon) inflacyjny który jest utrzymywany ("w powietrzu") poprzez oprocentowanie i zmniejszanie szybkości obrotu (V), ale nieustannie grozi upadkiem (wybuchem). Kiedy schodzi z niego ciśnienie (spadek stóp procentowych) inflacja pojawia sie na rynku. Przyczyną inflacji nie jest emisja gotówki ani spadek stóp, ale kredytowa krypto-emisja pieniądza dłużnego. Spłata długów odwleka inflację i dodatkowo zabiera pieniadz z rynku wprowadzając na rynku nawet deflację, choc ilośc pieniędzy ogólem na lokatach i tak wzrasta. Po prostu brakuje pieniądza w obrocie wsród ludzi i w gospodarce. W bankach jest go nadmiar.

Marshall
local
Posty: 3
Rejestracja: śr gru 27, 2006 9:56 am

Post autor: Marshall » czw gru 28, 2006 10:14 am

Uważasz, że powinno być więcej pieniędzy w obrocie?? Nie miałoby to negatywnych skutków??

Jacek A. Rossakiewicz
local
Posty: 295
Rejestracja: wt lip 29, 2003 1:10 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jacek A. Rossakiewicz » czw gru 28, 2006 5:55 pm

W odpowiedzi trzeba zauważyć, po co jest pieniądz. On jest po to, aby ludzie łatwiej zaspokajali swoje potrzeby przy uzyciu pieniadza jako narzędzia wymiany dóbr. Kiedy brakuje pieniadza w obrocie, wymiana kurczy sie i ustaje. Ludzie czekają, na zaplatę, czasami sa bierni, czas im ucieka, inni z braku zaplaty bankrutują - to stalo sie nagminne. Zwłoka w zaplacie jest rodzajem szantażu i dodatkowego ryzyka, na dodatek podatek od niezapłaconej faktury jest wymagany przez US.
Dzieje sie tak z powodu zbyt małej ilośc pieniadza w obrocie - a to wynika z ludzkich chęci. Makro, Geant itp specjalnie opózniaja wyplaty dla dostawców.

Niski obrót jest na rękę tym którzy skumulowali bogactwo poprzez odsetki. Oni nic nie robią, dla nich czas to źródło zysku, tym wieksze im mniej pieniądza na rynku. Dlatego trąbią nieustannie o inflacji i staraja sie jej zapobiec - najlepiej poprzez dalsze zmniejszenie obrotu.

Tak więc ci którzy kreuja pieniądz chca mu nadac wartość poprzez zmniejszenie obrotu. Dla producentow (pracowników i przedsiębiorców) obrot jest błogosławieństwem. Słuszne jest aby dochód wynikał z obrotu nie z upływu czasu. Tutaj zachodzi wyrażna róznica intersów, Dlatego nad pieniadzem powinna sprawowac kontrolę wladza polityczna niezależna od bankierów.

Nota bene najlepsze wyniki gospodarcze były wówczas kiedy pieniadz był oprocentowany ujemnie; Worgl 1930-1933, -1 % (minus jeden procent) miesięcznie. Wówczas nastąpiła hossa a bezrobocie zostało zlikwidowane.

Niewielka inflacja (około 5-10% rocznie) jest korzystna dla gospodarki i ludności pracującej - nie trzeba jej zwalczać. Lichwiarz tak oczywiscie nie powie, ani ten który tezauryzuje bogactwo. Ale ludzkie potrzeby sa wazniejsze niż trwałość majątku nielicznej oligarchii finansowej.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] i 0 gości